God in the Bedroom [fr]
Dieu au dortoir du couple [fr]
Bóg w Sypialni Małżonków [fr]
Ksiądz Józef Niesyto, dr hab.
Coraz bardziej daje się zauważyć we współczesnym świecie, iż zmiany zachodzące w związku z postępem cywilizacyjnym oddziałuje również w znacznym stopniu na sferę moralną społeczeństwa. Dotyczy to zwłaszcza instytucji małżeństwa. Właśnie w tych zmianach należy się dopatrywać przyczyny nietrwałości i brak stabilności związków małżeńskich. Wzorcami zachowań, które w dużym stopniu przyczyniają się do rozpadu związków małżeńskich jest przede wszystkim społeczna akceptacja rozwodu a także zawieranie związków małżeńskich pod presją tradycyjnego wzorca.
Założyć należy również, iż rozluźnienie obyczajów, zanik wartości oraz osłabienie autorytetu Kościoła w znacznym stopniu wpływa na nietrwałość małżeństwa. Dla wielu ludzi ślub kościelny nie zawiera żadnych wartości duchowych, jest tylko normą obecności w kulturze środowiskowej wzorca zakładającego nietrwałość związku małżeńskiego.
Najczęstszym zjawiskiem, zaobserwowanym w fazie przemian, było zobojętnienie religijne, odchodzenie od tradycyjnego modelu religijnego do religijności, zwłaszcza selektywnej w zakresie zachowań religijno - moralnych. Przemiany te objęły także podstawową grupę społecznączyli rodzinę.
Ten okres przemian w cywilizacji zachodniej przełomu lat 60 i 70 XX wieku nazywany jest „rewolucja seksualną” lub „rewolucja obyczajową”. Jest on niezwykle szerokim pojęciem bowiem, odnosi się nie tylko do zmiany w obyczajowości seksualnej, ale ściśle wiąże się także z przewrotem dotychczasowej hierarchii wartości społecznych. Rewolucja ta była wynikiem ogromnych przemian społecznych, politycznych oraz gospodarczych i moralnych jakie zaistniały w wysoko rozwiniętych krajach kapitalistycznych w drugiej połowie XX wieku.
Rodzina traciła stopniowo niektóre elementy z dawnej pełnionej funkcji. Promowany przez państwo laicki model małżeństwa i rodziny, niejako uwrażliwił grupy chrześcijan do przeciwstawiania się laickiemu modelowi małżeństwa i rodziny. Laicyzacja małżeństwa i rodziny oraz inne czynniki doprowadziły na początku lat sześćdziesiątych do poważnego kryzysu tej instytucji i zachowania jej autorytetu społecznego.
Pierwszą reakcją Kościoła katolickiego na “rewolucję obyczajową” była encyklika papieża Pawła VI – „Humane Vite” . Encyklika ta prezentowała bardzo jasno sprecyzowane normy moralne, dotyczące: prokreacji i współżycia małżeńskiego oraz wypowiadała się na temat antykoncepcji. Jednakże to nauczanie w wielu wspólnotach katolickich nie było akceptowane. Jako jeden z przykładów można wymienić Kościół katolicki w Kanadzie, gdzie 27 września 1968 r. biskupi zgromadzeni na sesji plenarnej w Winnipegu oficjalnie nie przyjęli nauczania papieża Pawła VI, zawartego w encyklice – „Humane Vite”. Decyzja ta została opublikowana w dokumencie pt, “Winnipeg Statement”.
Przedstawione decyzje w zakresie moralności i argumentacje zawarte w encyklice – „Humane Vite”, nie było ujawnione w programach pastoralnych i katechezach Kościoła kanadyjskiego. W związku z tym wokół tego zagadnienia powstało milczenie, i z tego powodu zrodziło się wiele problemów. Inspirowały one niejednokrotnie małżonków katolickich do szukania odpowiedzi na nurtujące ich pytania, dotyczące współżycia małżeńskiego.
Ks. dr Józef Niesyto podczas swojej pracy duszpasterskiej w parafiach francuskich w Ontario w Kanadzie, miał okazję do spotkań i dyskusji z małżonkami i z młodzieżą na temat nowo wydanej książki Ksawerego Kontza pt. Seks jakiego nie znacie. Dla małżonków kochających Boga, w Polsce 2009 r. Książka ta przyczyniła się do nowego spojrzenia na pożycie małżeńskie i dowartościowania seksualności w życiu małżeńskim. Wielu katolików i nie tylko katolików, pobudziła do refleksji i szukania odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Jednak ze względu na barierę językową dla wielu Francuzów książka autorstwa o. Ksawerego Kontza była niezrozumiała.
Zaistniała zatem konieczność opracowania tego zagadnienia w języku francuskim. Monografia Dieu au dortłoir du couple – (Bóg obecny w sypialni małżonków), jest autorstwa ks. Josefa Niesyto.
Pojawienie się tej publikacji wywołało wielkie poruszenie na kontynencie Ameryki północnej i przyczyniło się przerwania do lat na ten temat milczenia. Również uwrażliwiło to wielu katolików na nową interpretację zagadnienia popędu seksualnego, który Jan Paweł II umieścił w szerokiej perspektywie miłości, pojętej jako wzajemne obdarowywanie się. Ta refleksja moralna papieża, która została zaprezentowana w cyklu środowych katechez od początku pontyfikatu do 1984 roku, stała się podstawą do powstania nowej teologii “teologii ciała”.
L’intérêt de Dieu pour la sexualité humaine
W rozdziale pierwszym autor przypomniał małżonkom i tym, którzy zamierzają zawrzeć związek małżeński o obecności Boga w życiu codziennym małżonków. Jest to pewnego rodzaju przypomnienie prawd, w które Kościół katolicki wierzy i naucza. Wskazuje on, że małżonkowie mogą odkryć Chrystusa w ich relacji jaką tworzą ze sobą. Od momentu zawarcia sakramentu małżeństwa, Jezus pozostaje między nimi, aby dojrzewali do coraz bardziej autentycznej miłości.
La conception du mariage dans la philosophie antique et son influence sur le christianisme
W drugim rozdziale autor ukazuje, pojęcie małżeństwa w filozofii antycznej i jej wpływ na chrześcijaństwo. W tym celu porusza następujące zagadnienia: Spojrzenie na małżeństwo przez pryzmat filozofii stoickiej, Wpływ poglądów gnostyckich na Kościół czasów po apostolskich, Istota małżeństwa w nauczaniu Ojców Kościoła I i II wieku, Małżeństwo w Średniowieczu i w epoce Oświecenia, Mężczyzna i kobieta w XIX i XX wieku, jak również Małżeństwo w XX i XXI wieku.
Autor stwierdza, iż Kościół pierwszych wieków był pod wpływem określonych nurtów filozoficznych zwłaszcza: gnostyckich, platońskich i neoplatońskich. W Kościele panowała skłonność do utożsamiania materii i cielesności z nieczystością i ze złem w samym sobie. Poglądy te nie były obce pewnym nurtom ascetycznym i ich przedstawicielom. Przyczyniło się to do wielu wypaczeń w dziedzinie teologii małżeństwa i etyki seksualnej. Jednak nigdy nie były one i nie są przyjmowane przez prawowierne chrześcijaństwo. Przez chrześcijaństwo, które akceptuje stworzony przez Boga materialny świat, akceptuje także ludzkie ciało i uważa je za dobre. Nie mogło być inaczej, skoro w Księdze Rodzaju opowiadającej o stworzeniu całego kosmosu i wszystkich żyjących istot znajdują się jednoznaczne słowa “A Bóg widział, że wszystko co uczynił było dobre”. Natomiast w opisie, który mówi o stworzeniu mężczyzny i kobiety znajdujemy słowa błogosławieństwa, które Bóg wypowiedział: “Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię” (Rodz. 1, 27-28). Słowa te są afirmacją miłości małżeńskiej wraz z jej wymiarem fizycznym.
Pierwszy wiek naszej ery, to czas bardzo ciekawy ze względu na ścieranie się światopoglądów i stylów życia. Chrześcijaństwo i Cesarstwo Rzymskie reprezentowało dwa odmienne style moralności. Chrześcijaństwo pierwszych wieków rozwijało się w środowisku o dwóch kulturach: judaistycznej i grecko-rzymskiej. Ponieważ zarówno w jednej jak i drugiej kulturze małżeństwo i rodzina miały swoje miejsce, dlatego też dla pierwszych chrześcijan, małżeństwo było czymś naturalnym i wartościowym.
Oddziaływanie na siebie chrześcijaństwa i kultury grecko-rzymskiej, doprowadziło do przejęcia przez młode chrześcijaństwo pewnych poglądów myśli antycznej takich jak: uprzedzenie do cielesności, pesymizm seksualny, negatywne podejście do przyjemności seksualnej w małżeństwie, zachowywanie wstrzemięźliwości seksualnej i przedkładanie dziewictwa i celibatu nad małżeństwo i kult dziewic.
Pogarda dla ciała ludzkiego i pesymizm seksualny jakim cechowało się środowisko pogańskie, wywodziły się głównie z wyobrażeń i poglądów medycznych. Jednakże na terenie społeczności chrześcijańskiej poglądy te otrzymały inną motywację. Pesymizm seksualny został swoimi korzeniami osadzony w grzechu pierworodnym. Na płaszczyźnie teologicznej św. Augustyn przetransportował grzech pierworodny, który w jego systemie zbawienia odegrał bardzo ważną rolę. Przyjemność wynikająca z aktu seksualnego, wg św. Augustyna przenosiła grzech pierworodny z pokolenia na pokolenie. Natomiast wstrzemięźliwość seksualna i zachowywanie dziewictwa gwarantowało osiągnięcie Królestwa Bożego.
Ojcowie Kościoła w nauczaniu dotyczącym małżeństwa potępiali wszelką pozamałżeńską aktywność seksualną nakazując dochowanie wierności małżeńskiej. W ciągu dwóch pierwszych wieków po Chrystusie dało się zauważyć umocnienie więzi małżeńskiej. Stosunki seksualne dopuszczano tylko w ramach małżeństwa, i to tylko ze względu na prokreację.
W tym okresie dokonano jeszcze odcieleśnienia małżeństwa, które polegało na wyprowadzeniu z małżeństwa aspektu seksualnego. W związku z tym powstał dylemat. Czy akt seksualny w małżeństwie służy zaspakajaniu zmysłów, czy prokreacji? A więc akt seksualny w małżeństwie został obciążony pożądliwością. W tym okresie chrześcijaństwu nie udało się zintegrować seksualnej małżeńskiej z prokreacją. Akt seksualny był łączony z pożądliwością, czyli grzechem a nie z miłością.
Tradycyjna definicja małżeństwa, znana w społeczeństwie rzymskim, nie miała nic wspólnego z moralnością. Zmieniło się to jednak, gdy w I wieku naszej ery, cesarstwo rzymskie nałożyło na obywateli, zwłaszcza mężczyzn, wymóg panowania nad sobą, przestrzegania reguł i praw. W związku z tym małżeństwo zaczęło nosić znamię moralności. Z czasem moralność małżeńska stała się moralnością obywatelską.
Duży wpływ na formowanie się moralności małżeńskiej w społeczeństwie rzymskim miał stoicyzm. Bazując na poglądach Arystotelesa, zreformowano tradycyjną definicję małżeństwa. Wprowadzono podporządkowanie się kobiety mężczyźnie. Dlatego zaczęto mówić o małżeństwie jako o “pomocy wzajemnej”. Takie rozumienie przyczyniło się do tego, że kobieta stała się dla mężczyzny przyjaciółką, towarzyszką, która była jemu uległą. Taka wizja małżeństwa tradycyjnego, stała się dla chrześcijan fundamentem budowania nowej chrześcijańskiej jego wizji.
Święty Augustyn jak na tamte czasy, przedstawił najbardziej nowatorską naukę na temat małżeństwa i rodziny, co było w późniejszych czasach wykorzystane zarówno przez nauczania soborowe jak i teologów aż do czasów współczesnych. W największym skrócie można powiedzieć, że św. Augustyn swoją naukę o małżeństwie skoncentrował wokół trzech elementów: małżeństwa i dzieci, wierności i sakramencie. W swoich dziełach podkreślał, że małżeństwo jest sposobem godnego życia oraz drogą do świętości, ponieważ jest wpisane w relację z Chrystusem i Kościołem.
Święty Augustyn opierając się na „I liście do Koryntian św. Pawła” (7, 2-1) nadaje bezwzględny prymat dziewictwu. Podkreśla, iż podstawową racją instytucji małżeństwa powinno być zdyscyplinowanie i zamknięcie seksualności małżeńskiej w odpowiednie ramy. To znaczy ściśle podporządkowaną celowi prokreacji. Dlatego taka afirmacja małżeństwa i seksualności daleko odbiega od słów pierwszego opisu stworzenia człowieka, który ukazuje miłość małżeńską wraz z jej wymiarem fizycznym.
Pierwsze wieki chrześcijaństwa to także czas kształtowania się pierwszych elementów kanonicznych małżeństwa. Do niektórych problemów z którymi borykał się Kościół w tym czasie, było pytanie o możliwość ponownego zawarcia małżeństwa po śmierci małżonka. Innymi kwestiami prawnymi były równość praw małżonków, małżeństwa mieszane oraz możliwość separacji podczas trwania małżeństwa. Wielki wpływ na kształtowanie się instytucji małżeństwa mieli Ojcowie Kościoła, którzy w czasie pierwszych czterech wieków wyjaśniali te kwestie za pomocą swoich pism.
W okresie średniowiecza widoczny jest pewnego rodzaju zastój w zakresie rozwoju wizji małżeństwa w nauczaniu Kościoła. Należy stwierdzić, iż na samym początku nasuwa się pytanie, co działo się w teologii małżeństwa między V i VI wiekach a następnie aż do Soboru Trydenckiego (1545-1563). Z tego okresu nie ma żadnych traktatów o małżeństwie i rodzinie. Temat małżeństwa i rodziny w tym okresie był przemilczanie. Dopiero w XII wieku św. Tomasz z Akwinu, tworząc swoje dzieło “Sumę teologiczną”, podejmuje i rozwija nauczanie św. Augustyna. Stwierdza on, iż celem małżeństwa jest: zrodzenie potomstwa, wzajemna pomoc kobiety i mężczyzny oraz unikanie grzechu pożądliwości. Należy stwierdzić, iż św. Tomasz nic nowego nie wniósł. Jedynie opar się na nauczanu św. Augustyna i Ojców Kościoła.
Okres milczenia w dziedzinie małżeństwa i rodziny, zbiegł się z okresem wielkich zmian mających miejsce w Kościele. Przypada to na czas kiedy Kościół rozrastał się terytorialnie i liczebnie, a zatem potrzebował on nowego sposobu istnienia i funkcjonowania. Dlatego w V i VI wieku Kościół ze wspólnoty osób wierzących stał się strukturę hierarchiczną na wzór cesarstwa rzymskiego. I chociaż pozornie wydaje się, że te zmiany nie mają związku z rozwojem małżeństwa, to jednak historia i eklezjologia mówią coś innego.
Nowy model Kościoła dokonał rozdzielenia tego co duchowe i święte, od tego co cielesne. Dlatego w nauczaniu teologowie zaczęli głosić wyższość dziewictwa i celibatu nad małżeństwem. Do tej pierwszej grupy zaliczono ludzi poświęconych Bogu, biskupów, kapłanów, diakonów, zakonników i zakonnice. Natomiast do grupy drugiej “cielesnej” czyli „nie świętej” zaliczono ludzi świeckich, w tym małżonków. Wprowadzenie takiego podziału uświadomiło małżonkom, że są wierzącymi drugiej kategorii. Potwierdza to wiele traktatów teologicznych z VIII wieku, które sferę cielesną człowieka określają jako złą. Warto przypomnieć, iż chrześcijaństwo w pierwszych wiekach broniło się przed gnozą i manicheizmem, których doktryna, stała się niebezpieczna przy formowaniu się młodego Kościoła. Możemy zauważyć, iż dualizm, który cechował poglądy gnostyckie i manichejskie, odżył na nowo pojawiając się w nowych strukturach hierarchicznego Kościoła. Przyczyniło się to do tego , że małżonkowie stali się chrześcijanami drugiej grupy.
Zwrócono również uwagę na rolę kobiety i mężczyzny w XIX i XX wieku. Dla wielu jest to epoka surowych i skostniałych obyczajów. Jednak epoka ta była epoką o specyficznej obyczajowości pełnej towarzyskich gier i salonowych “savoir vivre”. Był to okres dwojakiej moralności i dwóch kodeksów obyczajów, jednego dla mężczyzn, drugiego dla kobiet. Pierwszy charakteryzował się wyjątkową tolerancją dla wszystkich męskich wybryków, drugi odznaczał się niezwykłą surowością w stosunku do kobiet, dla których małżeństwo było jedynym celem życia.
W omawianiu tego zagadnienia spojrzano przez pryzmat małżeństwa na prokreację. Przypomniano , iż jeszcze w XIX wieku powszechnie uważano, że akt prokreacyjny jest przede wszystkim dziełem mężczyzny, w którego spermie znajduje się miniaturowy człowiek. Myślenie o “dziecku mężczyzny” było wynikiem przeniesienia obserwacji ze świata roślin na życie człowieka. Dedukowano, że rozwój człowieka ma się podobnie do procesu kiełkowania nasienia wrzuconego w glebę. Uważano, że łono kobiety funkcjonuje tak jak ziemia, która tylko dostarcza odpowiedniego pożywienia.
W tej koncepcji mężczyzna jest dawcą życia, a kobieta jest jedynie nosicielką i rodzicielką dziecka mężczyzny. Taki sposób myślenia obecnie spotyka się jeszcze obecnie na kontynencie afrykańskim. Koncepcja ta pozwala na utrzymywaniu poligamii, ponieważ wszystkie żony mają świadomość, że nie mają swoich dzieci ale są one dziećmi ich męża. Takie rozumienie roli mężczyzny i kobiety w przekazywaniu życia zostało ostatecznie podważone dopiero w 1827 roku, kiedy odkryto żeńską komórkę jajową. Konsekwencją tego odkrycia było przyznanie kobiecie równego mężczyźnie współudziału w poczęciu dziecka.
Nowe spojrzenie na seksualność kobiety nie odsłoniło jednak pełnej prawdy o funkcjonowaniu kobiecego organizmu. Płodności kobiety przypisywano męskie cechy. W związku z tym uważano, że kobieta tak samo jak mężczyzna powinna być płodna. Poglądy te miały swój wpływ na podejście do współżycia seksualnego. Dopiero w II poł. XX wieku lepiej poznano funkcjonowanie kobiecego ciała i odkryto cykliczność płodności kobiety, co nie pozostało bez wpływu na kształcenie się nowej wizji współżycia seksualnego.
Warto zwrócić uwagę, że postęp nauki sprawił, że partnerstwo mężczyzny i kobiety oparte na bezwarunkowym zaakceptowaniu kobiecej płodności oznacza uzależnienie seksualnych potrzeb mężczyzny od gotowości kobiety do poczęcia dziecka. Była to bardzo wielka, wprost rewolucyjna przemiana mentalności społeczeństwa.
Natomiast jeśli chodzi o zawieranie związków małżeńskich w XIX wieku, dla kobiet było to jedynym sposobem na wyjście z rodzinnego domu i na uwolnienie się spod kontroli rodziców. To właśnie dzięki małżeństwu kobiety mogły założyć własną rodzinę i rozpocząć samotne życie, zarządzać służbą, wydawać polecenia. Podobny pośpiech towarzyszył mężczyznom.
W ostatniej części rozdziału zwrócono uwagę na małżeństwo w Kościele katolickim XX i XXI wieku. Przy tej okazji przypomniano, iż wielki wpływ na określenie doktryny katolickiej wobec małżeństwa wywarła nauka św. Tomasza z Akwinu, dziedzictwo myśli średniowiecznej i decyzje Soboru Trydenckiego (1545-1563). Jenną z tych decyzji było ogłoszenie edyktu, zgodnie z którym, aby małżeństwo katolików było ważne musiało być zawarte podczas ceremonii kościelnej przed księdzem i dwoma świadkami. W ten sposób wyeliminowano małżeństwa zawierane “tradycyjnie” jak i małżeństwa “nieformalne”, które były podobne do rzymskich małżeństw tradycyjnych.
Prawo kanoniczne z czasów Soboru Trydenckiego określało warunki konieczne do zaistnienia ważnego małżeństwa w Kościele katolickim oraz przeszkody w jego zawarciu. W definicji małżeństwa dokonano rozróżnienia między pierwszorzędnymi celami jakimi są prokreacja i wychowanie dzieci i drugorzędnymi jak wzajemna pomoc małżonków.
Nauczanie kolejnych papieży, szczególnie Piusa XI i Piusa XII, wprowadziło nowe elementy i potwierdziło zasadę istnienia „głowy rodziny” jakim jest mężczyzna, natomiast kobieta została określona jako “serce”. Rodzina została określona jako autonomiczna wobec państwa. Głoszona była zasada równości małżonków przy istniejącym zróżnicowaniu ról i obowiązków. Podstawowa rola kobiety to macierzyństwo, prowadzenie domu, a jej rola zawodowa powinna być tak kształtowana, aby nie utrudniała jej podstawowych zadań jako kobiety, żony i matki.
Dalszy rozwój doktryny przypada na czasy Soboru Watykańskiego II, który dotychczasowe rozdzielenie pierwszorzędnych i drugorzędnych celów małżeństwa zmienił na współistnienie miłości i prokreacji.
Encyklika Pawła VI 1986 roku. “Humane vitae” pogłębiła katolicką doktrynę i podkreśliła obowiązek korzystania przez małżonków jedynie z biologicznych metod regulacji urodzeń. Sprowokowało to liczne kontrowersje1, bowiem wielu katolików uważało, że ma prawo do swobodnego decydowania o wyborze metod sterowania płodnością.
W drugiej połowie XX wieku Kościół katolicki za pontyfikatu Jana Pawła II, potwierdził tradycyjne nauczanie co do: zasady zakazu współżycia przedmałżeńskiego, praktykowania masturbacji, homoseksualizmu, stosowania sztucznych metod zapobiegania ciąży, przerywania ciąży. Utrwaliły się też zasady nierozerwalności małżeństwa i celibatu. Jan Paweł II przypomniał tradycyjne nauczanie Kościoła, ale zarazem wzbogacił dotychczasową teologię o nowe akcenty, które zawarte zostały w tzw. „teologii ciała”.
Tym niemniej w Kościele katolickim istnieje duży rozdźwięk między doktryną, w tym oficjalną katolicką etyką seksualną a praktyką.
Le chemin de la sainteté conjugale au XXIe siècle
Trzeci rozdział zatytułowany jest Droga do świętości małżeńskiej w XXI wieku. Na całość rozdziału składają się następujące zagadnienia. Milczenie wokół świętości małżeństwa, Tradycyjny model świętości, Uświęcenie we dwoje, Małżeństwo na trzy sposoby, Modlitwa i seksualność w małżeństwie, Zachęta do świętości małżeńskiej.
Podstawą do opracowania tego zagadnienia było często ponawiane pytanie przez wielu małżonków i nowożeńców przygotowujących się do zawarcia związku małżeńskiego. Dlaczego przez wiele wieków katoliccy małżonkowie nie otrzymali od Kościoła wzorców do naśladowania w postaci beatyfikowanych czy kanonizowanych par małżeńskich, a o istniejących świętych, którzy żyli w małżeństwie wiadomo było bardzo mało?
Milczenie na temat świętych małżonków w Kościele spowodowane było rozdarciem istniejącym w Kościele od samego aż początku do 2001 roku. Z jednej strony mamy spojrzenie Kościoła, które traktuje małżeństwo jako podrzędną drogę, mniej doskonałą, do osiągnięcia świętości. A z drugiej strony mamy uznanie małżeństwa za jeden z sakramentów, czyli uprzywilejowaną drogę działania łaski Bożej oraz nieśmiałe próby ukazania pozytywnej roli małżeństwa. Przez wiele lat w teologii i praktyce Kościoła dominowało myślenie dualistyczne, wedle którego prawdziwe chrześcijańskie życie można było prowadzić tylko z dala od świata w stanie duchownym lub zakonnym. Podejrzliwość wobec życia świeckiego, jako stanu mniej doskonałego, w sposób wyjątkowy dotyczyła małżeństwa, które według tradycji, było okazją ulegania nieczystym skłonnościom seksualnym.
Błędne pojęcie istoty i świętości małżeńskiej, znajduje swoje podstawy w głęboko zakorzenionej praktyce i przekonaniu Kościoła, że na małżeńskiej drodze życia nie da się osiągnąć prawdziwej świętości. W nauczaniu Kościoła, świętość miała być zarezerwowana dla tych, którzy odeszli od świata wybierając stan duchowy lub zakonny. Natomiast jeśli chodzi o świeckich to tylko dla tych, którzy pozostali w rodzinach i zaakceptowali dla siebie formę życia zakonnego.
W historii Kościoła w śród chrześcijan wynoszonych na ołtarze przeważały osoby w pełni oddające się Bogu: biskupi, księża a zwłaszcza zakonnicy, rzadziej zakonnice. Przeszkodą, która utrudniała kanonizację par małżeńskich, było szeroko rozpowszechnione w Kościele przekonanie, że małżonek oddający się całkowicie drugiemu małżonkowi, co ma miejsce w małżeństwie, nie jest w stanie całkowicie powierzyć się Bogu. Przez wiele lat w teologii nie istniało pojęcie “powołania do małżeństwa”, gdyż powołany mógł być tylko do kapłaństwa lub życia zakonnego.
W przeszłości Kościół ulegał często podejrzliwemu spojrzeniu na ludzką seksualność. Kościelną odpowiedzią na grzeszny charakter popędu seksualnego był kult czystości, rozumiany jako środek doskonały. Wielką zasługą Kościoła było wzięcie w obronę instytucji małżeńskiej, kiedy różne herezje odrzucały małżeństwo a zwłaszcza współżycie seksualne i prokreację.
Jednak przemiany zachodzące w samym Kościele, jak i w kulturze sprawiły, że coraz bardziej dostrzegano, że małżeństwo jest nie tylko konkretem prawnym ale również wspólnotą miłości. Współczesna refleksja i ewolucja Kościoła na temat małżeństwa daje nowe spojrzenie, które dostrzega misterium czyli obecność Boga, w sprawach dotychczas uważanych za zwyczajne, jak choćby współżycie małżonków i wiążące się z nim przyjemności.
Chrześcijanie dawniej i obecnie różnie ujmowali teologiczne znaczenie życia małżeńskiego. W związku z tym w praktyce różnie była postrzegana duchowość małżeńska. Zwłaszcza erotyczny wymiar więzi małżeńskiej i jego związek z duchowością. W związku z tym, autor stawia sobie pytanie: Jaką rolę zajmuje małżeństwo na drodze do świętości? W jaki sposób można zaprezentować różne rodzaje duchowości małżeńskiej? Pytanie o chrześcijańskie przeżywanie małżeństwa jest bowiem pytaniem o przeżywanie przez nich codzienności. W klasyfikacji tej można wyszczególnić trzy rodzaje duchowości małżeńskiej.
Po zaprezentowaniu powyższej klasyfikacji duchowości, należałoby postawić pytanie: Jak wygląda relacja między duchowością a cielesnością w małżeństwie, w odniesieniu do trzeciego rodzaju duchowości?
Trzeci rodzaj duchowości proponuje “uświęcenie poprzez małżeństwo”. W tym modelu samo małżeństwo staje się drogą do osiągnięcia świętości. Dzieje się tak dlatego, bo Chrystus wciela się w tą jedność małżeńską i jest zawsze obecny dopóki zachowana jest przez nich jedność i miłość. Dlatego ich duchowość nie bazuje tylko na spełnianiu praktyk religijnych, lecz na wszystkim co pozwoli im umocnić i pogłębić wzajemną więź małżeńską. W praktyce będzie to okazja do dzielenia się obowiązkami domowymi, jak również do przeżywania erotycznego wymiaru miłości małżeńskiej.
Dlatego tak widziana wspólnota małżeńska staje się fundamentem rodziny. Istnieje sakrament małżeństwa a nie rodzina, dlatego kochający się rodzice są najlepszym prezentem dla swoich dzieci. Ten model duchowości małżeńskiej zakłada obok modlitwy indywidualnej i rodzinnej jeszcze modlitwę wspólną samych małżonków. Istotnym elementem tej duchowości jest dialog małżeński, który pomaga umocnić więź małżeńską. Dlatego celem małżonków powinno być dążenie do coraz doskonalszego zjednoczenia się wymiaże duchowym i cielesnym.
Zwrócono uwagę również na miejsce modlitwy i seksualności w małżeństwie. Poprzez trzy powyżej przedstawione modele duchowości małżeńskiej, możemy spojrzeć na bardzo istotny wymiar małżeństwa jakim jest seksualna więź małżonków.
W trzecim modelu duchowości, dewizą jest “uświęcenie się poprzez małżeństwo”. Seksualność została dowartościowana, gdyż małżeństwo jest przede wszystkim wspólnotą miłości. A miłość erotyczna w ramach małżeńskiej wierności przestaje być postrzegana jako przeszkoda w osiągnięciu przez nich świętości. Natomiast jest sposobem na wyrażenie i umocnienie więzi małżeńskiej. Seksualność sama w sobie jest piękna, bo tak chciał Bóg, dlatego Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę. Dlatego we wzajemnym zjednoczeniu małżeńskim wyrażają specjalną jedność dwojga. Należy zaznaczyć, że akt małżeński nie czyni ich świętymi, lecz łaska Boża czyni dar ciała znakiem ich świętości, sakramentem miłości małżeńskiej.
Kościół uznaje, że istotą małżeństwa jest obdarowywanie się nawzajem. Przyjemność wypływająca ze współżycia małżeńskiego nie jest ani wstydliwie przemilczana, ani oceniana negatywnie. Dziełem Bożym jest też orgazm, po to aby małżonkowie byli wspólnotą szczęścia. Małżeńska modlitwa ciała, którą posługują się małżonkowie, przechodzi różne etapy od spojrzenia zaczynając, poprzez rozmaite formy czułości, aż po zjednoczenie intymne, ta modlitwa ciała potrafi wyrażać więź łączącą ich dwojga.
Zastanawiając się nad zaproszeniem do świętości małżeńskiej, należy wspomnieć, iż dotychczasowe modele dążenia do świętości, w historii Kościoła były przyjmowane przez wielu chrześcijan żyjących w związkach małżeńskich. Jednak w żaden sposób nie obejmowały świadomego przeżywania sakramentu małżeństwa. Dlatego wielu małżonków szukało relacji z Bogiem niejako poza małżeństwem, ponieważ Kościół nie dysponował odpowiednimi modelami duchowości dla par małżeńskich. Wszystkie dotychczasowe modele duchowości, posiadały wyraźny rys indywidualistyczno-zakonno-kapłański. Tymczasem małżeństwo jest specjalną wspólnotą dwojga, mężczyzny i kobiety.
Taki model świętości “uświęcenie przez małżeństwo”, nie sprawiałby problemów i łatwo można by go zastosować w życiu, ponieważ życie małżeńskie to normalna droga, którą wielu chrześcijan dochodzi do świętości lub nie. Małżonkowie mogą wiele przyjąć dla siebie z tradycyjnych modeli świętości, które są przechowywane w Kościele. Mogą się nauczyć od męczenników - ofiarowania samego siebie, od ascety - samowyrzeczenia, od mistyka - modlitwy, od sługi - działania. Ukazując nowe modele świętości dla par małżeńskich, nie można zapomnieć, że ta ich droga powinna być pielgrzymką we dwoje, a nie dwoma równoległymi drogami.
Po kilku latach pontyfikatu, wielkie pragnienie Jana Pawła II spełniło się w Rzymie 21 października 2001 roku. Tego dnia dokonał beatyfikacji dwojga małżonków, dla których małżeństwo było drogą do świętości. Maria i Luigi Beltrame Quattrocchi, są zatem po XX wiekach pierwszą w historii Kościoła wspólnie beatyfikowaną parą małżeńską.
Idea małżeństwa niewątpliwie przeżywa dziś kryzys. Wydaje się jednak, że kryzys ten może zostać wykorzystany jako szansa oczyszczenia współczesnej wizji małżeństwa z obciążających ją kulturowych naleciałości epok poprzednich. Jednak w przeszłości w różnych ludzkich kulturach, jak również w kulturze współkształtowanej przez chrześcijaństwo, małżeństwo służyło innym celom jako legalizacja współżycia seksualnego, podtrzymanie gatunku ludzkiego, zapewnienie sobie pozycji materialnej na przyszłość. W tym czasie z instytucją małżeństwa rzadko wiązała się miłość narzeczonych, a o ich ślubie decydowali rodzice.
Należy pamiętać, iż Dobra Nowina, która niesie przesłanie o małżeństwie, przekracza bowiem granice różnych kultur. Jest to przesłanie, które korzeniami swymi zagłębnienie jest w prawie naturalnym, którego autorem jest Bóg.
Proponowane kulturowe wzorce przeżywania małżeństwa bardzo się zmieniają w modelu małżeńskim, który domyślnie rozumiemy jako tradycyjny. Model ten zawiera w sobie dużo naleciałości. Dlatego jako chrześcijanie nie możemy zatem łączyć chrześcijańskiej wizji małżeństwa z kulturowymi jej wzorcani.
Jestem przekonany, iż w sytuacji kryzysu, który obecnie dotyka małżeństwo i rodzinę, powinno się jak najczęściej mówić językiem ogólnoludzkim, bez odwoływania się do argumentacji religijnej, ukazywać pozytywną wizję małżeństwa jako wspólnoty kobiety i mężczyzny. Jak również wskazywać na pogłębienie duchowego obrazu przymierza małżeńskiego kobiety i mężczyzny, jako widzialnego znaku obecności Boga, który jest Miłością.
Nowa teologia ciała zaprezentowana przez Jana Pawła II, nie jest zachętą, by katolicy kochali się częściej i namiętniej. Lecz ta teologia ciała jest wielkim zaproszeniem do przeżywania i odkrywania przez małżonków prawdy, że przez piękną miłość małżeńską można się zbliżyć do Boga.

Book 1. Meditations for the Road vol. 1 [fr]
Book 2. Meditations for the Road vol. 2 [fr]
Book 3. Funerary Beliefs and Practices of the Betsimisaraka of Madagascar, Relative to the Christian Tradition [pl], description [en]
Book 4. Anthropological And Theological Bases For Traditional Madagascan Eschatological Concepts [pl], description [en]
Book 5. The Mysteries Surrounding Death Among the Betsimisaraka in Light of the Christian Tradition [pl], description [en]
Book 6. Malgasy Tombs [pl], description [fr]
Book 7. Living For Others and Among Others [pl], description [pl]
Book 8. In Betsimisaraka Country [pl], description [pl]
Book 9. He sends them forth to preach the Gospel [pl]
Book 10. Customs, Ceremonies and Funeral Practices Among the Betsimisaraka of Madagascar [pl], description [en]
Book 11. God in the Bedroom [fr], description [pl]
Book 12. Tenin'ny Fiainana vol. 1 [mg]
Book 13. Tenin'ny Fiainana vol. 2 [mg]
Book 14. Tenin'ny Fiainana vol. 3 [mg]
Book 15. Christian view on exhumation and Zebu sacrifice at Betsimisaraka tribe in Madagascar [pl], description [fr]
Book 16. Bokim - Pivavahana [mg]
Book 17. Exhumation. Scrolling corpses in the tribe Betsileo in Madagascar [pl], description [fr]
Book 18. Challenges And Achievements: Real Life Of Canadian First Nations [pl], description [pl]